Namioty projekt - augustow.pl

wyprawy pod namiot - augustowiczanin

Niedawno postanowiliśmy pojechać odpocząć nad morze. Nie rezerwowaliśmy jednak miejsc w hotelach ani pensjonatach licząc, że zawsze się coś znajdzie. Na wszelki wypadek wzięliśmy ze sobą namioty, aby w razie czego mieć gdzie spać.

Po długiej, bo trwającej kilkanaście godzin podróży dojechaliśmy na miejsce i zaczęliśmy szukać noclegu. Okazało się jednak, że w całym Świnoujściu nie ma ani jednego wolnego miejsca, a co dopiero mówić o sześciu. Przynajmniej przydadzą się namioty, ponieważ znaleźliśmy sobie bardzo fajne pole namiotowe położone zaledwie czterysta pięćdziesiąt metrów od plaży. Rozbiliśmy nasze namioty, zjedliśmy kolację i postanowiliśmy iść spać. Kilka następnych dni spędziliśmy opalając się na plaży, pływając w morzu a wieczory spędzaliśmy w barach przy promenadzie bawiąc się jak najlepiej potrafimy.

W czasie tego wyjazdu bardzo odpoczęliśmy, opaliliśmy i zrobiliśmy setki zdjęć, które będą nam przypominać o tych wspaniałych wakacjach. Dawno tak dobrze nie spędziłem wolnego czasu.

W swoim życiu bardzo dużo czasu spędziłem w górach, często nocowałem pod gołym niebem w namiocie i mogę powiedzieć, że namiot, który miałem kilka lat temu całkowicie nie zdawał egzaminu.

Nowoczesne namioty, szczególnie te stworzone z myślą o turystyce górskiej i alpinistyce spełniają moje oczekiwania. Są wykonane z tkanin o bardzo dużej nieprzemakalności. Nie straszny im nawet największy deszcz. Namioty też łatwo się składa i rozkłada, a do tego ich stelaże są bardzo wytrzymałe. Co więcej są one wykonane z lekkich materiałów, w najdroższych modelach nawet z włókien węgłowych, co znacznie wpływa na wagę, bowiem namioty w górach powinny być jak najlżejsze. Najważniejsze jest jednak, aby tkaniny użyte do produkcji namiotów miały jak najmniejszą przepuszczalność powietrza.

Temperatura w górach ulega nagłym zmianom i nawet jeżeli dzień jest wręcz upalny, noc może okazać się lodowato zimna. W namiocie wykonanym z dobrych materiałów niestraszny nam nawet deszcz w bardzo zimną noc. Rano wstaniemy cali i zdrowi, a przede wszystkim susi.

W zeszłym roku wybrałem się ze znajomymi w góry. Oczywiście wzięliśmy ze sobą namioty, ponieważ nie zamierzaliśmy spać w żadnym schronisku. Chcieliśmy w samych górach, pod prawdziwym górskim niebem.

Z tego powodu nie musieliśmy planować naszej górskiej wędrówki pod kątem powrotów do schroniska. Mogliśmy dzięki temu zajść dalej niż inni. W pierwszy dzień późnym wieczorem przerwaliśmy nasz marsz i zaczęliśmy rozbijać nasze namioty obok górskiego jeziora. Gdy zaczęliśmy przyrządzać sobie kolację usłyszeliśmy nagle hałas. Okazało się, że to ratownicy górscy na quadach. Zaczęli się nas pytać czy wiemy, że nocowanie w górach jest niebezpieczne i czy wiemy, że w nocy będzie bardzo zimno.

Ostrzegali nas też przed zwierzętami, które zaciekawione mogą podejść pod nasze obozowisko. Zapewnieni przez nas, że to dla nas nie pierwszy raz odjechali. Nie byli to na szczęście strażnicy parku narodowego, bo gdyby pojawili się oni musielibyśmy zapłacić grzywnę za rozbijanie obozowiska na terenie parku. Na szczęście ratownicy górscy nie mają takich kompetencji.