Bardzo dużo podróżuje, szczególnie dużo czasu spędzam w górach wędrując po szlakach i ciesząc się pięknem przyrody. Nie interesuje mnie nocleg w schronisku, a tym bardziej w hotelu.
Gdy tylko warunki na to pozwalają staram się spędzać noce w górach, bez innych turystów. Dlatego najważniejszymi elementami ekwipunku każdego podróżnika są dla mnie namioty. To one chronią nas przed deszczem i wiatrem, a przede wszystkim przed niską temperaturą. Ostatnio postanowiłem zmienić mój namiot na coś lepszego, bo stary przestał spełniać moje wymagania. Nie interesowały mnie namioty za dwieście, trzysta złotych. Taki namiot nie ma żadnych możliwości, jeżeli chodzi o wytrzymałość na deszcz lub wiatr. Dla mnie namioty przede wszystkim muszą być bardo wytrzymałe, a do tego być lekkie i zajmujące jak najmniej miejsca.
Podczas wędrówki w górach nie ma miejsca na dodatkowy, kilkukilogramowy worek w ręce. Znalazłem już nawet kilka modeli, które mnie interesują, jednak dalej nie jestem do końca zdecydowany na żaden z nich. Zmiana namiotu na nowy to jak widać trudna decyzja.
W swoim życiu bardzo dużo czasu spędziłem w górach, często nocowałem pod gołym niebem w namiocie i mogę powiedzieć, że namiot, który miałem kilka lat temu całkowicie nie zdawał egzaminu.
Nowoczesne namioty, szczególnie te stworzone z myślą o turystyce górskiej i alpinistyce spełniają moje oczekiwania. Są wykonane z tkanin o bardzo dużej nieprzemakalności. Nie straszny im nawet największy deszcz. Namioty też łatwo się składa i rozkłada, a do tego ich stelaże są bardzo wytrzymałe. Co więcej są one wykonane z lekkich materiałów, w najdroższych modelach nawet z włókien węgłowych, co znacznie wpływa na wagę, bowiem namioty w górach powinny być jak najlżejsze. Najważniejsze jest jednak, aby tkaniny użyte do produkcji namiotów miały jak najmniejszą przepuszczalność powietrza.
Temperatura w górach ulega nagłym zmianom i nawet jeżeli dzień jest wręcz upalny, noc może okazać się lodowato zimna. W namiocie wykonanym z dobrych materiałów niestraszny nam nawet deszcz w bardzo zimną noc. Rano wstaniemy cali i zdrowi, a przede wszystkim susi.
W zeszłym roku wybrałem się ze znajomymi w góry. Oczywiście wzięliśmy ze sobą namioty, ponieważ nie zamierzaliśmy spać w żadnym schronisku. Chcieliśmy w samych górach, pod prawdziwym górskim niebem.
Z tego powodu nie musieliśmy planować naszej górskiej wędrówki pod kątem powrotów do schroniska. Mogliśmy dzięki temu zajść dalej niż inni. W pierwszy dzień późnym wieczorem przerwaliśmy nasz marsz i zaczęliśmy rozbijać nasze namioty obok górskiego jeziora. Gdy zaczęliśmy przyrządzać sobie kolację usłyszeliśmy nagle hałas. Okazało się, że to ratownicy górscy na quadach. Zaczęli się nas pytać czy wiemy, że nocowanie w górach jest niebezpieczne i czy wiemy, że w nocy będzie bardzo zimno.
Ostrzegali nas też przed zwierzętami, które zaciekawione mogą podejść pod nasze obozowisko. Zapewnieni przez nas, że to dla nas nie pierwszy raz odjechali. Nie byli to na szczęście strażnicy parku narodowego, bo gdyby pojawili się oni musielibyśmy zapłacić grzywnę za rozbijanie obozowiska na terenie parku. Na szczęście ratownicy górscy nie mają takich kompetencji.